Powołanie Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
sobota, 17 czerwca 2017 00:00

Człowiek - korona Bożego stworzenia, objawienie Jego mocy i chwały, otrzymał od swego Stworzyciela niebywały prezent - przepiękny ogród Eden. Dominowała w nim wspaniała harmonia. Cała przyroda, świat roślin i zwierząt, były podporządkowane człowiekowi. Utrzymywaniu wspaniałej społeczności człowieka ze Stwórcą miały także służyć codzienne z Nim rozmowy. Udoskonalały one to sielankowe życie i jeszcze głębiej wprowadzały w praktyczne odbieranie błogosławieństw. Można sobie zadać pytanie: Czy czegoś jeszcze brakowało człowiekowi? Odpowiedź jest krótka i bardzo jednoznaczna: Niczego!

Pomimo to, jednak przeciwnik Bożego pokoju zasiał w sercu człowieka myśl: możesz dorównać Bogu, otrzymać wiedzę na temat dobra i zła.Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło /por. Rdz 3,5/. To właśnie ta myśl, która zakorzeniła się w człowieku, dzisiaj jest tak naprawdę źródłem ludzkiej tragedii. Przejawia się ona m.in. w dążeniu do bycia „kimś wielkim”, ciągłego podbudowywania swojej próżności i rozwijania swojego poznania bez Boga.

Więcej… [Powołanie]
 
Modlitwa zanoszona do Boga Drukuj Email
Autor: Jeffrey V. Fears   
piątek, 16 czerwca 2017 20:18

„Zwrócił swoją twarz do Pana Boga, oddając się modlitwie i błaganiu w postach, pokucie i popiele" (Dan.9,3)

Wiele napisano na temat modlitwy, tak więc próba wyczerpującego studium o modlitwie w tak krótkim ar­tykule byłaby, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. Idea modlitwy przenika każdą stronę Biblii; ludzie zwracają się w modlitwie do Boga, a On im odpowiada. Ważne jest, abyśmy się modlili, gdyż w ten sposób poznajemy naszego Boga i dowiadujemy się jaka jest Jego wola odnośnie naszego życia.

Więcej… [Modlitwa zanoszona do Boga]
 
Radość czy rozpacz - co wybierasz w swoim życiu? Drukuj Email
Autor: Kamila Podsiadły   
piątek, 16 czerwca 2017 00:00

Czy zamkniemy się w samotności i cierpieniu, karmiąc się ciągle naszym bólem, nie chcąc, by Bóg uleczył nasze rany? (...) Czy zgodzimy się na to, aby Jego miłość nas podniosła, postawiła znów na skale nogi nasze, wydobyła z ciemności do światłości i natchnęła nadzieją?

Czy zastanawialiśmy się kiedyś nad tym, że radość i rozpacz są naszymi wyborami? Jak powiedział Johann Gottfried Seume: „Ból i radość leżą razem w jednej łupinie - ich mieszanina jest ludzkim losem”. Choćbyśmy nie wiem jak się starali, nie unikniemy sytuacji tragicznych, łamiących serce, niebezpiecznych, bolesnych. Jednak to, jaką przyjmiemy wobec nich postawę, często jest naszym wyborem. Możemy się poddać przyjmując nieszczęście jak fatum, na które nie mamy wpływu i pozostać w dolinie cienia do końca życia. Jest też druga możliwość - nie tracąc nadziei i odwagi z ufnością wierzyć, że Bóg może ingerować w każdą sytuację i z mądrością przeciwstawiać się depresji i obojętności.

Więcej… [Radość czy rozpacz - co wybierasz w swoim życiu?]
 
Czy naprawdę Boże Ciało? Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
czwartek, 15 czerwca 2017 12:00

 
Nie świętujemy! (Boże Ciało) Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
czwartek, 15 czerwca 2017 00:00

Przez okres prawie trzynastu wieków chrześcijaństwa nie było w Kościele zachodnim ani tabernakulum, ani monstrancji, ani procesji eucharystycznej, nie było żadnej innej formy czci oddawanej hostii, nie było święta Bożego Ciała. Skąd więc to święto – nie mające wyraźnego biblijnego uzasadnienia – się wzięło?

Więcej… [Nie świętujemy! (Boże Ciało)]
 
Boże Ciało Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
czwartek, 15 czerwca 2017 00:00

W czerwcu Kościół Katolicki obchodzi święto ku czci Najświętszego Sakramentu zwane potocznie Bożym Ciałem. W Polsce jest ono świętem ruchomym, obchodzonym w ostatni czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego.

Podłożem święta Bożego Ciała jest niebiblijny, rzymskokatolicki dogmat o transsubstancjacji (od łac. transsubstantiatio = przeistoczenie). Jest to przekonanie, że w trakcie sprawowania Eucharystii przez kapłana katolickiego, następuje rzeczywista przemiana substancji chleba (hostii) w ciało, a wina w krew Jezusa Chrystusa. Termin ten został przyjęty podczas Soboru Laterańskiego IV w 1215 roku.

Więcej… [Boże Ciało]
 
Biblia a doktryny Rzymsko - Katolickie - Kult eucharystyczny. Msza. Drukuj Email
Autor: Suszek Dariusz   
środa, 14 czerwca 2017 00:00

 
To jest mój Kościół, w którym mam upodobanie Drukuj Email
Autor: Clendennen Bert   
wtorek, 13 czerwca 2017 21:00

Prawdziwy uczeń nie jest samolubny, jest wierny, odważny i jest człowiekiem przekonań. Teraz popatrzymy na Boży plan duchowej drogi do uczniostwa. To przesłanie jest odrzucane przez dużą część chrześcijaństwa, ponieważ zostali nauczeni, że jeżeli masz jakiekolwiek trudności w życiu, musi stać za tym grzech, a Bóg cię odrzucił, albo niewłaściwie wyznajesz. Jednak największe trudności, jakie spotkasz chodząc z Bogiem są takie, że świat jest rządzony przez piekło i Bóg pozwoli, byś miał z nim do czynienia w procesie upodobniania się do Chrystusa.

Więcej… [To jest mój Kościół, w którym mam upodobanie]
 
Klejnoty Bożych obietnic - 13 czerwca Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
wtorek, 13 czerwca 2017 20:29

Ja, Pan, Który jej (winnicy) strzegę, co chwilka odwilżać ją będę, ażeby jej kto nie psuł, w nocy i we dnie strzec jej będę. Izaj. 27, 3

Kiedy Pan już nie przez usta proroka przemawia, lecz Sam osobiście, mówi, wtedy Słowo to ma wyjątkową wagę dla dusz wierzących. Bóg osobiście Sam strzeże Winnicy Swojej, nie powierza jej nikomu, zostaje ona pod wyłączną Jego pieczą. Doskonale są ochronieni ci, których Pan ochrania.

Mamy otrzymywać zwilżenie nie co dzień, lub co godzina, lecz „co chwilka” - abyśmy rosnąć mogli! Jakże świeża i owocna będzie każda roślina! Jakie mnóstwo owocu przyniesie każda latorośl winnicy!

Kiedy zaś przychodzą małe lisy i dzik, aby niszczyć Winnicę Pańską, wtedy Pan Sam broni jej każdej godziny, „dniem i nocą”. Cóż może nam wówczas zaszkodzić? Dlaczego boimy się? On przecież zachowa nas, odwilży, ochroni, czegóż potrzeba nam więcej?

Dwakroć zapewnia Pan: „strzegę” i „strzec będę”. Jaka prawda, jaka móc, jaka miłość, jaka stałość zawiera się w kosztownych zapewnieniach Bożych! Któż ośmieli się przeciwstawić Jego woli? Kiedy mówi „strzegę” - nie ma miejsca dla zwątpień. Orężem „strzec będę” możemy zwyciężyć grzech i piekło. O, Panie, ponieważ wyrzekłeś: „strzec będę” - dlatego też „będę Cię chwalił!”

 
Kościół (05) Drukuj Email
Autor: Manfred Roseler   
wtorek, 13 czerwca 2017 00:00

Stając się chrześcijaninem, człowiek zyskuje wielu nowych przyjaciół. Nową wspólnotę chrześcijan Biblia nazywa „Kościołem" lub „Zborem".

Kościół to ludzie uwolnieni przez Jezusa i należący do Niego. Biblia mówi, że Jezus dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach (Tyt. 2, 14).

Studiuj piątą lekcję kursu biblijnego "Nowe życie z Jezusem"  pt." Kościół"

 
Boży Baranek Drukuj Email
Autor: Świątkowski Waldemar   
poniedziałek, 12 czerwca 2017 10:00

Miło nam poinformować, że na naszym serwerze ftp w folderze Waldemar Świątkowski udostępnione zostało do pobrania  nowe kazanie wygłoszone przez br. Waldemara Świątkowskiego  pt. „ Boży Baranek ”.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj

 
Widzieć cudzy garb, a nie własny... Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
poniedziałek, 12 czerwca 2017 00:00

Cudze widzisz pod lasem, swego nie widzisz przed nosem”. Często nawet, bardzo często, zdarza się, że widzimy ułomności bliźniego, a ślepi jesteśmy na kalectwo i brzydotę własną! Cóż powiedzielibyśmy o ślepym wyśmiewającym się z brata swego, który zezuje, lub o kalece bez nóg drwiącego z sąsiada chromego? — Niestety, ludzie ciągle „wtykają nos w cudzy trzos” i zawsze zapominają o przysłowiu: „Chcesz innych poprawiać, przyjrzyj się wpierw sobie, czy do poprawienia niema czego w tobie.

Ci co najwięcej czynią złego, są zwykle najbardziej skłonni do mówienia źle o bliźnich. Krytykując bliźnich, pochlebiamy własnej zarozumiałości; tymczasem pycha nasza bez podsycania sama z siebie dość prędko się rozpala. Nieraz też obwiniamy bliźnich z utajoną intencją uniewinnienia siebie. W głupocie swej niejeden człowiek sądzi, że lepszym jest dlatego tylko, iż inni są gorsi; poniżając bliźniego, chce podnieść samego siebie.

Więcej… [Widzieć cudzy garb, a nie własny...]
 
Zasada świętości Drukuj Email
Autor: William Burkett   
niedziela, 11 czerwca 2017 00:00

W czasach Starego Testamentu, kiedy rzecz taka jak kawałek wyposażenia, który należał do Przybytku, lub Świątyni - był uświęcony, uważano go za "świętego przed Panem". Nigdy nie był używany w żadnym innym celu niż ten dla którego został poświęcony. Aby stać się świętym, a następnie własnością Boga, odłożony był do służby dla Boga zgodnie z Jego wolą.

 W przypadku przedmiotów nieożywionych nie było zaangażowania woli, dlatego było to łatwe. Na przykład mała łopatka używana do zgarniania popiołów z ołtarza była skonstruowana przez rzemieślnika zgodnie z nakazem Bożym. Następnie zostawała poświęcona przyznanemu jej przeznaczeniu. To było wszystko.

Z ludźmi jest inaczej, ponieważ posiadamy wolę i wiele kompleksów umysłowych, fizycznych i wzorów  duchowych.

Więcej… [Zasada świętości]
 
Po co żaglom wiatr? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
sobota, 10 czerwca 2017 10:53

Żagle. Po co je projektują i szyją? Żeby łapały wiatr i umożliwiały prawidłowe korzystanie z jego siły. Wiatr w żaglach to piękno i radość prawdziwego żeglowania. Ale uwaga! Gdy wieje silny wiatr, nieraz robi się niebezpiecznie. Może więc lepiej, żeby wiatru nie było? Gdy wiatr cichnie – żagiel uspokaja się, zamiera i robi się sielankowo. Nawet na głębokiej toni nie ma zaskakujących zwrotów okoliczności. Można skupić się na zaspokajaniu swoich pragnień. Synonimem takiej postawy jest sławny „Żagiel” w Dubaju, czyli najwyższy budynek hotelowy świata, zarazem będący świątynią ludzkiego hedonizmu.


Brak wiatru wszakże to - niestety - zero zmian. Żadnych nowych celów, redukcja postępu i poczucia przygody. Dlatego prawdziwi żeglarze pragną wiatru! Sami za nim tęsknią i też innym życzą wiatru w żaglach. Mając żagiel nad głową, trudno usiedzieć w jednym miejscu. Co robić, gdy następuje flauta, cisza morska, tj. zupełny brak wiatru? Ażeby się przemieszczać, niektórzy pseudo żeglarze wyciągają wówczas własny napęd i odpalają silniki. Rasowi żeglarze natomiast nie plamią się takimi uproszczeniami. Czekają na wiatr. Czuwają, żeby już przy pierwszym powiewie, czym prędzej złapać wiatr w żagle.
Więcej… [Po co żaglom wiatr?]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 90