Blisko świątyni, daleko od Boga Drukuj Email
Autor: Jakubowski Tomasz   
środa, 02 sierpnia 2017 00:00

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania kazania  pt."Blisko świątyni, daleko od Boga" wygłoszonego przez br. Jakubowskiego Tomasza - lidera młodzieży ze zboru W KCh w Polkowicach.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Kościół w pułapce liczb Drukuj Email
Autor: Filip Sylwestrowicz   
wtorek, 01 sierpnia 2017 00:00

– Hej! Słyszałem, że wasza grupa młodzieżowa organizowała ostatnio konferencję? Jak było?

– Chwała Panu, świetnie! Nasz Pan przyznał się to tej konferencji! Mieliśmy ponad setkę uczestników i aż dwadzieścia osób wyszło na środek podczas wezwania do przyjęcia Jezusa jako zbawiciela.  

Podobny dialog mógłby mieć pewnie miejsce w wielu kościołach ewangelicznych. Wyimaginowany organizator konferencji miałby na pewno więcej do powiedzenia na temat pełnego mocy nauczania, nadzwyczajnego działania Bożego Ducha oraz znakomitej społeczności. Nie to jest jednak przedmiotem moich dzisiejszych rozważań. Chciałbym zwrócić uwagę na specyficzny zwrot Pan przyznał się do tego. Nie znam jego dokładnego pochodzenia[1], jednak jego znaczenie – na ile je rozumiem – wydaje się być takie, że Bóg aprobuje pewne poczynania chrześcijan poprzez odpowiedź na ich wysiłki i pobłogosławienie ich owocami.

Na osobne potraktowanie zasługuje sam fakt potrzeby takiej legitymizacji naszych poczynań. Czy bezowocna ewangelizacja, to taka, do której Pan się nie przyznał? W moim własnym mniemaniu wystarczającym uzasadnieniem wartości działań ewangelizacyjnych w oczach Bożych jest realizacja Bożego nakazu (Mt 28,19-20). Nie zastanawiam się nad tym, czy Bóg aprobuje konkretne wysiłki realizujące ten nakaz, bo zakładam, że tak jest. Bardzo możliwe, że osoby posługujące się tym sformułowaniem nie mają na ogół na myśli, że inne (mniej pomyślne) działania nie cieszą się Bożą przychylnością. Jednak sama konstrukcja tego wyrażenia wydaje się przynajmniej stwarzać możliwość takiej interpretacji. Jest wszakże coś co frapuje mnie nawet bardziej niż sama zakładana potrzeba znaku Bożej akceptacji naszych poczynań – mianowicie sposób w jaki ta aprobata jest przez nas odczytywana.

Więcej… [Kościół w pułapce liczb]
 
Strumienie na pustyni - 30 lipiec Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
niedziela, 30 lipca 2017 00:00

... tylko kubkiem zimnej wody ... Mat. 10, 42

Jak mam postąpić? Tylko jeden raz pozwolono mi przejść tą drogą doczesnego życia. Dlatego będę okazywał miłosierdzie i dobroć w każdym wypadku, zarówno napotkanemu człowiekowi, jak i zwierzęciu. Nie będę lekceważył tej służby, ani jej unikał, gdyż więcej nie przejdę tą drogą!

Nie to, coś zrobił, mój drogi, lecz to, coś dzisiaj zaniedbał,

Ból serca sprawiło ci srogi, gdyś w modłach przed Panem swym czekał.

Tam słowa trza było pociechy, ten list jeszcze nie napisany;

Ten kwiat, który posłać gdzieś miałeś – to boli dotkliwiej niż rany!

Ten kamień, co miałeś odwalić, by brat twój mógł wyjść już na wolność;

Tej rady serdecznej nie dałeś – a dał ci po temu Pan zdolność;

W pośpiechuś nie dotknął tej ręki, nie ukoiłeś wzburzenia;

Zajęty własnymi sprawami nie widzisz bratniego cierpienia

Trza było wyświadczyć przysługę, a całkiem o tym zapomniałeś,

A przecież w ten sposób możliwość, by stać się aniołem już miałeś!

Więcej… [Strumienie na pustyni - 30 lipiec]
 
Anioł w domu Drukuj Email
Autor: Kazimierz Sosulski   
sobota, 29 lipca 2017 00:00

Od jakiegoś czasu mamy w świecie "wysyp" zainteresowania anielskimi ingerencjami w życie ludzi żyjących. Poczynając od rozmaitych filmów, seriali telewizyjnych, a kończąc na zaproszeniach na chrześcijańską konferencję, na której m.in. prezentowano temat: "Zrozumienie obecności aniołów". W przedmowie do broszury pewnego proroka z wielką atencją rekomenduje się go jako tego, który od młodości ma swego stałego anioła - przewodnika. Inni zachwycają się tym, że taki czy inny współczesny ewangelista, nauczyciel lub prorok był w swojej służbie pouczany i prowadzony przez osobistego anioła.

Więcej… [Anioł w domu]
 
Wzrastaj w wierze Drukuj Email
Autor: Guresz Andrzej   
piątek, 28 lipca 2017 02:00

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania kazania pt."Wzrastaj w wierze" wygłoszonego   przez br. Andrzeja Guresza pastora zboru „Słowo Życia” w Głogowie.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  cz.1 

Słuchaj   cz.2

 
Obowiązujący wzorzec wiary Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
piątek, 28 lipca 2017 00:00

W tych dniach odświeżałem sobie obraz wzorca naszej wiary, którym jest nasz Pan – Jezus Chrystus! Podczas, gdy tak wiele wzorców ludzkich postaw i zachowań ulega ciągłym modyfikacjom, gdy w wielu dziedzinach życia to, co jeszcze wczoraj obowiązywało, dzisiaj już się nie liczy, Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki [Hbr 13,8].

Innymi słowy, niezależnie od tego, jak bardzo zmienia się świat wokół nas, choćby nie wiem jak bardzo zmieniła się moda, trendy społeczne i kierunki ludzkiego myślenia, chrześcijanin niezmiennie ma wzorować się na życiu i służbie Jezusa! I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie [Łk 9,23].

Więcej… [Obowiązujący wzorzec wiary]
 
Słabość - podstępny skutek grzechu Drukuj Email
Autor: Świątkowski Waldemar   
czwartek, 27 lipca 2017 00:00

Grzech jest coraz większy – zgodnie ze słowami Pana Jezusa: „a w ostateczne dni nieprawość się rozmnoży”. Grzech zatacza coraz większe kręgi – dawno wyszedł poza swoje granice (świat). Oglądamy zatrważającą ekspansję grzechu w kościele - życie w gniewie i nienawiści, powodujące kłótnie w rodzinach a potem rozwody, kłótnie w zborach i podziały, poza tym materializm, pycha, bezbożność, umiłowanie rozkoszy (zob. 2Tm 3,2-5), kończąc na tak ohydnych grzechach jak wszeteczeństwo, cudzołóstwo, bałwochwalstwo czy pornografia.

Jeśli się uważniej przypatrzymy, to zobaczymy, że do grzechu podchodzi się coraz bardziej lekkomyślnie, nonszalancko, traktując go wprost marginalnie. Zgrzeszyć – ot, wielkie co! Nie ma co rozdzierać szat, wszak problem „załatwił” Jezus Chrystus – zniszczył moc grzechu. Wystarczy wyznać i... po sprawie. W tym „wyznaniu” nie ma już elementu pokuty. Bo po co płakać, po co kajać się „w prochu i w popiele”, jak Niniwa. Mamy przecież nowe formy – szybkie i łatwe („przyjdź i wyznaj”)! Szkoda tylko, że nieskuteczne...

Więcej… [Słabość - podstępny skutek grzechu]
 
Mój Bóg Drukuj Email
Autor: Cyrikas Andrzej   
środa, 26 lipca 2017 17:32

Zapraszamy do wysłuchania  nowego,  umieszczonego   na naszym serwerze ftp kazania, które wygłosił br. Andrzej Cyrikas.

Nosi ono  tytuł Mój Bóg” .

Można je odsłuchać również bezpośrednio z naszego radia.

Słuchaj

 
Strumienie na pustyni - 26 lipiec Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
środa, 26 lipca 2017 00:00

Albowiem my w Duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwienia z wiary. (Gal. 5, 5)

Bywają chwile, gdy wszystko przedstawia się w czarnym świetle, tak mrocznym, że potrzebuję dużo czasu, by znów zobaczyć promyk nadziei. Już to jest ciężarem, gdy mając nadzieję, trzeba męczyć się oczekiwaniem. Długo nie spełniająca się nadzieja nuży serce; lecz szukać nadziei przy braku najmniejszej szansy jej spełnienia, i przy tym nie poddać się rozpaczy, to największa cierpliwość, jaką można sobie wyobrazić. To tak, jakby otworzyć okno i widzieć tylko mrok ciemnej nocy, a mimo to nie zamykać okna, mając nadzieję, że za chwilę pojawią się gwiazdy; albo też odczuwać zupełną pustkę w sercu i nie pozwolić, by cokolwiek nikczemnego zapełniło tę pustkę. Takie doświadczenia przeżywał Job, Abraham idąc drogą na górę Moria; tak było z Mojżeszem w ziemi Midianitów i z Synem Człowieczym w ogrodzie Getsemane. Najtrudniej pozostać mocnym, jakoby widząc Niewidzialnego i z cierpliwością oczekiwać urzeczywistnienia nadziei.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 26 lipiec]
 
Klejnoty Bożych obietnic - 25 lipiec Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
wtorek, 25 lipca 2017 00:00

Ale ty idź do miejsca twego, a odpoczniesz,i zostaniesz w losie twoim aż do skończenia dni. (Dan. 12,13)

Nie możemy zrozumieć wszystkich przepowiedni, ale na ich wypełnienie oczekujemy z ufnością i bez trwogi. Nie może być nic w postanowieniu Ojca, czego by dziecię ulęknąć się mogło. A chociaż „postawiona będzie obrzydliwość spustoszenia”, szczerze wierzący nie zostanie splamiony, ale dozna oczyszczenia i w doświadczeniu nabierze większej mądrości. Jeśli nawet ziemia spłonie, pożoga nie dotknie wybranych Pańskich. Przy kataklizmie materii i przy rozbiciu światów, Pan zachowa dzieci Swoje.

Napełnieni pokojem Bożym, i gotowością służenia Mu pełnijmy nasz obowiązek, cierpliwi bądźmy w utrapieniach, a idąc drogą naszą nie zbaczajmy z niej, ani też nie wleczmy się po niej leniwie. Przyjdzie kres wędrówki, stąpajmy drogą za Panem Jezusem dopóki trwa nasza pielgrzymka na ziemi.

Więcej… [Klejnoty Bożych obietnic - 25 lipiec]
 
Stracić by zyskać Drukuj Email
poniedziałek, 24 lipca 2017 00:00

 
Instrukcja utrzymania czystości Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
niedziela, 23 lipca 2017 09:48
Jak bardzo można zaśmiecić mieszkanie i zapuścić je brudem? Już we wczesnej młodości spotkała mnie nieprzyjemność zobaczenia takiego domu, gdy z grupą chłopaków z podstawówki pojechałem do sąsiedniej wioski pomóc starszemu małżeństwu w wykopkach. Do dziś na wspomnienie tamtego widoku robi mi się niedobrze i zbiera mnie na wymioty. Potem kilkakrotnie jeszcze natknąłem się na takie wnętrza, gdy byłem listonoszem. Okropny widok.
A jak wiele nieczystości może nagromadzić się w człowieku? Potworne ilości. Z wnętrza bowiem, z ludzkiego serca, wychodzą złe zamiary, rozwiązłe czyny, kradzieże, morderstwa, cudzołóstwa, dążenia powodowane chciwością, wszelkie niegodziwości, podstęp, wyuzdanie, zawiść, obelżywość, pycha i głupota. Wszystkie te złe rzeczy wychodzą z wnętrza człowieka i to one czynią go nieczystym [Mk 7,21-23]. Wczorajszej nocy do głębi wstrząsnął mną ogrom nieczystości owładającej duszę jednego nieszczęśnika. Chociaż niejedno w życiu słyszałem i widziałem, to jednak ilość wylewającego się zeń plugastwa była naprawdę szokująca. Kto by wcześniej pomyślał, że siedzącego na nabożeństwie człowieka wypełnia coś takiego.
Więcej… [Instrukcja utrzymania czystości]
 
Wiara bez uczynków Drukuj Email
Autor: Zand   
piątek, 21 lipca 2017 23:00

Przypominamy bardzo wartościowy i dobitny film....

Laurie and Vanessa są przyjaciółkami, spotykają się co wtorek w restauracji, żeby zjeść wspólny lunch. Vanessa opowiada o swoich pechowych randkach, Laura o ukochanym synku.

Poznały się jakiś czas temu na spotkaniu modlitewnym w kościele, obie są chrześcijankami.

Po lunchu zaczepia je na parkingu pewien mężczyzna:

- Przepraszam, że przeszkadzam, ale czy mógłbym Panie prosić o kilka dolarów albo chociaż o te resztki jedzenia?

Więcej… [Wiara bez uczynków]
 
Wiara, która góry przenosi Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
piątek, 21 lipca 2017 14:00

"Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie" (Mt 17,20).

Wiara niejedno ma imię. Istnieje wiara, która jest naszym credo; doktryną, którą wyznajemy. Możemy podać następujące odsyłacze biblijne: Ef 4,13 – "Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary"; 1Tm 6,20-21 – "Tymoteuszu! Strzeż tego, co ci powierzono, unikaj pospolitej, pustej mowy i sprzecznych twierdzeń, błędnej, rzekomej nauki, do której niejeden przystał i od wiary odpadł "; Jud 3 –"uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym".

Więcej… [Wiara, która góry przenosi]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 94