Dostawcy drewna potrzebni! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 10 grudnia 2016 00:00
W dzisiejszym czytaniu Biblii naszły mnie myśli o potrzebie podtrzymywania w środowisku zborowym atmosfery żarliwej służby Bogu.

Po odbudowaniu murów Jerozolimy pod przywództwem Nehemiasza, przystąpiono do odnowienia Przymierza z Bogiem. Wraz z rozpoczęciem na nowo służby Bożej zachodziła potrzeba takiego jej zorganizowania, aby z upływem czasu nie zaczęła znowu zamierać. Po niewoli babilońskiej szereg zaniedbań i wypaczeń wołało o korektę. Faktycznie wszystko wymagało uporządkowania. W świetle Tory kolejno więc uzgadniano rozmaite sprawy i tak rodziło się odnowione Przymierze.

Następnie my, kapłani, Lewici i lud, rzucaliśmy losy w sprawie dostaw drewna do świątyni naszego Boga, tak by w kolejności mogły je dostarczać rody naszych ojców, w oznaczonych porach, rokrocznie, na podtrzymanie ognia na ołtarzu PANA, naszego Boga, zgodnie z tym, co napisano w Prawie [Neh 10,35].

Prawidłowość całej służby i jej upodobanie w oczach Bożych, zależały od czynnego non stop ołtarza. Napływ nowych darów do domu Bożego, harmonogram codziennych ofiar w świątyni, przynoszone przez pobożnych Żydów zadośćuczynienia i wonności Panu - to wszystko wymagało stale płonącego ognia. Nie wolno było dopuścić do jego wygaszenia. Właśnie ta kwestia przykuła dziś moją uwagę.
Więcej… [Dostawcy drewna potrzebni!]
 
Chrzest (19) Drukuj Email
Autor: Manfred Roseler   
piątek, 09 grudnia 2016 00:00

Zanim Jezus opuścił ziemię, zlecił swym uczniom doniosłe zadanie. Mieli głosić Ewangelię na całym świecie i czynić ludzi Jego uczniami. Częścią tego zadania jest również udzielanie chrztu:

"Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mat. 28,19).

Studiuj dziewiętnastą lekcję kursu biblijnego "Nowe życie z Jezusem"  pt. "Chrzest"

 
Ever grateful Eileen Drukuj Email
Autor: Aleksandra Kwiecień   
czwartek, 08 grudnia 2016 00:00

Gdy tamtego dnia przyszedł list, wystarczył jeden rzut oka na szarą kopertę, bym wiedziała już wszystko. Angielskie znaczki i stemple, ale inny charakter pisma...

Jeden weekend października spędziłam razem z siostrą w Anglii. Nie była to jednak tylko wycieczka, wypad turystyczny. Wyjazd ten był przede wszystkim wizytą. Gdy w czerwcu wracałam z pewnego pogrzebu, pomyślałam wtedy, że muszę w końcu polecieć do tego Londynu. Nie można odkładać wizyty u kogoś kto ma dziewięćdziesiąt cztery lata i choruje na raka.

Więcej… [Ever grateful Eileen]
 
O bałwochwalstwie Drukuj Email
Autor: Eugeniusz Gradek   
środa, 07 grudnia 2016 10:39

Miło nam poinformować, że na naszym serwerze ftp w folderze Eugeniusz Gradek - kazania udostępnione zostało do pobrania/wysłuchania  kazanie pt. ”Bałwochwalstwo” wygłoszone przez br. Eugeniusza Gradka pastora zboru w Żywcu.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Strumienie na pustyni - 07 grudzień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
środa, 07 grudnia 2016 00:00

  ... Nie poczujecie wiatru ani nie ujrzycie deszczu, a jednak dolina ta napełni się wodą tak, iż pić będziecie wy i wasze stada, i wasze bydło. Ale to jeszcze mało w oczach Pana, więc wyda też Moabitów w wasze ręce. 2 Król. 3, 17. 18

Po ludzku myśląc, było to po prostu niemożliwością - ale nic nie jest za trudne dla Boga. Nieznacznie, bezszelestnie, z niewiadomych źródeł, których nawet istnienie zdaje się nieprawdopodobne - płynęły wody przez całą noc. A gdy nastał poranek, wszystkie doły napełnione były krystalicznie czystą wodą, w której odbijały się promienie porannego słońca, spływające sponad czerwonych wzgórz Edomu.

Niewiara zawsze oczekuje jakiegoś zewnętrznego znaku. Religia wielu ludzi obraca się głównie w sferze uczuć i nie są przekonani o jej prawdziwości, jeśli nie towarzyszą ich religijnemu życiu jakieś szczególne zjawiska. Największy triumf wiary polega jednak na tym, aby się uciszyć i duchowym wzrokiem patrzeć na Tego, który jest prawdziwym Bogiem. Wiara odnosi wielkie zwycięstwo, kiedy potrafimy słuchać Pana. Gdy znajdziemy się przed jakimś nieprzebytym „morzem” problemów i słyszymy głos naszego Mistrza mówiącego: „Stój i wypatruj wybawienia Pańskiego!”, powinniśmy stać, a potem słysząc: „Idź naprzód” - ruszamy, nie widząc żadnego znaku, ani odpływającej fali i umoczywszy nogi w wodzie, idziemy dalej! Ujrzymy bowiem przed sobą rozdzielające się wody i drogę, którą możemy kroczyć przez środek morza!

Więcej… [Strumienie na pustyni - 07 grudzień]
 
Kościół ludzi zajętych Drukuj Email
Autor: Andrzej Seweryn   
wtorek, 06 grudnia 2016 00:00

Jesteśmy tak zajęci i zaabsorbowani codziennymi sprawami, że zapominamy nawet wyłączyć telefon komórkowy w czasie nabożeństwa i - zamiast słuchać kazania czy uwielbiać Pana pieśniami – wysyłamy SMS-y lub nerwowo spoglądamy na zegarki.

Więcej… [Kościół ludzi zajętych]
 
Niebezpieczne bramy Drukuj Email
Autor: Otto Franz   
wtorek, 06 grudnia 2016 00:00

Amerykański pisarz Ernest Hemingway (1899-1961) w swej książce „Stary człowiek i morze" opowiedział o przeżyciach starego rybaka, które stały się gorzkim przeżyciem wielu chrześcijan. Biedny rybak marzył każdego dnia o tak bogatym połowie, który za jednym razem zlikwidowałby całą jego nędzę. Gdy w końcu trafił mu się ten połów, mówi mimo wszystko rozczarowany: „Wypłynąłem za daleko". Co się stało?

Więcej… [Niebezpieczne bramy]
 
Żurawie odleciały daleko Drukuj Email
Autor: Maria Penkala   
poniedziałek, 05 grudnia 2016 00:00

Daleko, daleko

Żurawie odleciały daleko

Ponad lasy, ponad pola

Gdzie zamiecie szaleją czasami.

 
Lecz lecącym żurawiom,

Lecz lecącym żurawiom

Brakuje już mocy.

Usiadły więc one na polance

W lesie pośród nocy.

 

Znów rankiem się wzbiły,

By polecieć razem na południe dalekie.

Tylko jeden pozostał

Na polanie wędrujący samotnie.

 

 I zawołał w ślad za nimi:

„Pomóżcie braciszkowie, proszę!

Brak mi siły i mocy,

By wzbić się w przestworza”.

Więcej… [Żurawie odleciały daleko]
 
Tak trzeba! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
niedziela, 04 grudnia 2016 21:05

 
Kościół jako armia Pana Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
niedziela, 04 grudnia 2016 00:00

Jednym z obrazów Kościoła Jezusa Chrystusa jest obraz Kościoła jako Armii Bożej. Nic przeto dziwnego, że kiedy postwesleyański metodyzm zaczął się zeświecczać, Bóg powołał Williama Bootha, który wspólnocie zorganizowanych przez siebie odrodzonych ludzi nadał nazwę: „Armia Zbawienia”. Istnieje ona po dzień dzisiejszy i nadal wykonuje piękną pracę opiekując się ubogimi i ludźmi wszelkiego marginesu.

Więcej… [Kościół jako armia Pana]
 
...choćby cały świat pozyskał... Drukuj Email
Autor: Dobry Zasiew   
sobota, 03 grudnia 2016 00:00

Bo cóż pozostaje człowiekowi z całego jego trudu i porywów jego serca, którymi się trudzi pod słońcem, skoro całe jego życie jest tylko cierpieniem, a jego zajęcia zmartwieniem i nawet w nocy jego serce nie zaznaje spokoju?
Księga Kaznodziei Salomona 2,22-23

Gdy zapytano niegdyś starego barona von Rothschilda, czy jest szczęśliwym człowiekiem, odpowiedział z ironią w głosie: "Ja, szczęśliwym? Czy nazywa pan to szczęściem, że sypia się z rewolwerem pod poduszką i jest się dręczonym myślami, że cały majątek można stracić w przeciągu jednej nocy? O nie, na pewno nie jestem szczęśliwy".

Amerykański milioner Astor krótko przed swoją śmiercią powiedział:

Więcej… [...choćby cały świat pozyskał...]
 
Zbudowani na fundamencie apostołów Drukuj Email
Autor: Wojciech Gajewski   
piątek, 02 grudnia 2016 00:00

Losy Dwunastu Apostołów, jak ślady przysypywane przez lata piaskiem, giną w mrokach historii. Mimo, że mamy do dyspozycji pierwszorzędne źródła kanoniczne (Ewangelie i Dzieje Apostolskie), nie potrafimy odpowiedzieć na większość pytań dotyczących życia i śmierci Apostołów. Nowy Testament nie zajmuje się szczególnie ich dziejami, przypatrując się raczej rozwojowi Ewangelii, którą głoszą. O kilku z nich ewangeliści nie mówią wręcz niczego poza imieniem.

Zapraszamy do przeczytanie opracowania autorstwa W.Gajewskiego przedstawiającego sylwetki i losy 12 apostołów. Opracowanie można przeczytać lub ściągnąć klikając tutaj

 
Sprawdźmy swój duchowy układ odpornościowy Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
czwartek, 01 grudnia 2016 22:00

 
Chrześcijanina bój duchowy Drukuj Email
Autor: Edward Czajko   
środa, 30 listopada 2016 00:00

I rzeki Filistyńczyk do Dawida: Podejdź do mnie a dam twoje ciało ptactwu niebieskiemu i zwierzynie polnej. Wtedy Dawid odpowiedział Filistyńczykowi: Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów, Boga szeregów izraelskich, które zelżyłeś. Dzisiaj wyda cię Pan w moją rękę i zabiję cię, i odetnę ci głowę i dam dziś jeszcze trupy wojska filistyńskiego ptactwu niebieskiemu i zwierzynie polnej, i dowie się cała ziemia, że Izrael ma Boga. I dowie się całe to zgromadzenie, że nie mieczem i włócznią wspomaga Pan, gdyż wojna należy do Pana i On wyda was w ręce nasze. (1 Sam. 17,44-47)

Pismo Święte mówi nam, że życie chrześcijanina to walka, to bój.

Dlatego Paweł, apostoł narodów, pisząc z więzienia rzymskiego swoje ostatnie listy, szczególne słowa kieruje do swego współpracownika Tymoteusza, który poszedł za jego nauką i sposobem życia - wzywa go następująco: "Staczaj dobry bój, chwyć się Żywota Wiecznego". Dzięki Objawieniu Bożemu apostoł widział zbliżający się miecz rzymskiego żołnierza. Zdawał sobie jasno sprawę, że jego służba dla Pana i jego życie dobiega końca i że pora przejść do wiecznej chwały.
Ten wierny apostoł Pański spojrzawszy wstecz poza siebie, na całe swoje życie i przeprowadziwszy duchowy remanent, w pokorze przed Bogiem mógł stwierdzić: "Dobry bój bojowałem."

A więc życie chrześcijanina, umiłowani w Panu, to walka, to bój, to nie łatwizna.

Więcej… [Chrześcijanina bój duchowy]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 9 z 80